Drzewa i krzewy owocowe towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Najstarsze nasiona jabłoni znalezione w wykopaliskach w Szwajcarii są datowane na epokę kamienną, a w Turcji znaleziono resztki zwęglonych jabłek pochodzące sprzed 6500 lat p.n.e.
W średniowieczu popularyzacją drzew i krzewów owocowych na terenie dzisiejszej Polski zajmowali się zakonnicy, którzy przywozili nowe odmiany roślin z terenów dzisiejszych Niemiec, Czech, Włoch czy Francji. Sadzonki i zrazy aklimatyzowano, krzyżowano z lokalnymi drzewami, a te, które najlepiej znosiły klimat i glebę, zadomawiały się na stałe. Jabłonie i grusze najlepiej znosiły polski klimat, ale derenie jadalne były znane nawet wcześniej. Ich pestki znaleziono w wykopaliskach w Biskupinie.
Od późnego średniowiecza aż po XVIII wiek polskie rolnictwo coraz wyraźniej przechodziło pod kontrolę stanu szlacheckiego. Szlacheckie ogrody pełniły kilka funkcji naraz. Z jednej strony dostarczały owoców na potrzeby dworu i czeladzi, z drugiej były wizytówką gospodarza – starannie zaprojektowany sad, połączony z ogrodem ozdobnym, podkreślał status i wykształcenie właściciela. W takich warunkach rodziła się moda na kolekcjonowanie nowych odmian, ich sprowadzanie z zagranicy oraz wymianę z innymi dworami.
XIX wiek przyniósł niemal masowe powstawanie parków i sadów przy dworach, w których sadzono różne owocowe drzewa i krzewy, jak jabłonie, grusze, śliwy, morele, czereśnie, wiśnie, brzoskwinie ale też sprowadzane z zagranicy dla ozdoby orzechy czarne, szare, sercowate, morwę czy kasztany jadalne.
W obrębie obecnego Parku Lubomirskich mamy zarówno egzemplarze sprowadzanych z zagranicy orzechów czarnego, szarego i sercowatego, jak i rodzimy głóg jednoszyjkowy – dających owoce, z których można wyrabiać lecznicze nalewki.


Kilka lat temu posadzono tu więcej drzew i krzewów o jadalnych owocach, aby wskrzesić tradycję owocowych nasadzeń przy dworach. I tak: posadzono 10 sztuk derenia jadalnego, który już w tym roku wydał owoce. Dereń może żyć nawet do kilkuset lat, z roku na rok zwiększając plonowanie. Z derenia wyrabia się dżemy, soki, syropy o dużej zawartości dobroczynnych dla organizmu składników, jak też wykwintne nalewki. Dereń kojarzony był z kuchnią szlachecką, dlatego w czasach powojennych był tępiony jako przejaw „wielkopaństwa”.

Mamy też kilka młodych drzewek jabłoni ozdobnej rodzącej tzw. rajskie jabłuszka. Popularny zwłaszcza w zachodniej dziewiętnastowiecznej Europie amelanchier (świdośliwa) również znalazł miejsce w Parku Lubomirskich. Jego smaczne owoce dojrzewające już w czerwcu są przysmakiem ptaków.

Niespotykane w parkach, ale warte posadzenia tam, gdzie miejsce jest odwiedzane przez dzieci są krzewy czerwonych porzeczek. Trzy krzewy rosną w Parku Lubomirskich obok pergoli z wisterią i milinami.

Ponadto mamy w parku młode drzewa czeremchy pospolitej (z której owoców robiono niegdyś wino czeremchowe), czereśni ptasiej tzw. trześni, a także krzewy mahonii pospolitej, której owoce mają kwaskowaty cierpki smak.


Krzewy o jadalnych owocach mają przypiętą informację, że jest to roślina jadalna.
Źródła:
Opracowanie:
mgr inż. Hanna Fleszar