Logo PANS
2026-02-24

Zimowe prace pielęgnacyjne w Parku Lubomirskich


Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Przemyślu zarządzająca Parkiem Lubomirskich dbając o bezpieczeństwo użytkowników parku oraz kierowców i pieszych poruszających się ul. Bakończycką przeprowadziła w lutym 2026 pielęgnację drzew rosnących wzdłuż ogrodzenia przy tejże ulicy. Przycięcie gałęzi miało na celu zminimalizowanie zagrożenia spadania gałęzi podczas ekstremalnych zdarzeń atmosferycznych. Usunięto wszystkie uschnięte i uszkodzone gałęzie oraz przycięto nadmiernie wychylone i zbyt nisko zwieszające się nad jezdnią gałęzie.

Prace pielęgnacyjne przy drzewach wzdłuż ul. Bakończyckiej. Fot. Hanna Fleszar
Prace pielęgnacyjne przy drzewach wzdłuż ul. Bakończyckiej. Fot. Hanna Fleszar
Prace pielęgnacyjne przy drzewach wzdłuż ul. Bakończyckiej. Fot. Hanna Fleszar

Na terenie parku zabezpieczono przed rozłamaniem dwa jesiony o nieprawidłowej budowie, których rozwidlone pnie mogły stwarzać niebezpieczeństwo rozłamania się. Drzewa zostały spięte w koronach wiązaniami elastycznymi.

Zakładanie wiązań elastycznych na rozwidlonym jesionie. Na pierwszym planie widoczne już założone wiązanie. Fot. Hanna Fleszar
Zakładanie wiązań elastycznych na rozwidlonym jesionie. Fot. Hanna Fleszar

Drzewostan Parku Lubomirskich jest w dużej części ponad 80-letni, co wiąże się ze stopniowym zamieraniem drzew na skutek chorób i szkodników atakujących tkanki drzewa. Stały i sukcesywny przegląd drzew pozwala uniknąć wielu samoistnych wykrotów, choć w czasie ekstremalnych wichrów, jakie zdarzają się od czasu do czasu, pojawiają się niestety straty w postaci odłamanych konarów lub całych drzew wyrwanych z korzeniami.

Podczas bieżących prac usunięto kilka niebezpiecznych drzew z gatunków: brzoza, jesion olcha stanowiących zagrożenie przy alejkach parkowych lub w pobliżu ogrodzenia z drogą. Brzozy jako drzewa krótkowieczne o cienkiej korze, często są infekowane patogenami grzybowymi powodującymi zgnilizny drewna wewnątrz pnia, jesiony zapadają na tzw. chorobę jesionową, której czynnikiem chorobotwórczym są dwa rodzaje grzybów: jeden atakuje wierzchołki pędów, a drugi korzenie. W efekcie korzenie zamierają i stają się pożywką kolejnych patogenów bytujących na martwym drewnie. Takie jesiony stanowią ekstremalne zagrożenie, gdyż tracą oparcie w gruncie i mogą się wywrócić na skutek nawalnych deszczy czy wiosennych roztopów, kiedy podłoże jest miękkie i namoknięte.

Pień ściętego jesionu. U podstawy pnia z obu stron widoczne owocniki grzybów saprofitycznych bytujących na martwym drewnie. Widoczne zmiany koloru w centralnej części pnia świadczące o degradacji drewna. Takie drewno narażone jest w dużo większym stopniu na działanie silnych wiatrów. Fot. Hanna Fleszar
Pień ściętej olchy, widoczna bardzo obszerna degradacja drewna, z lewej strony pnia wzdłużne pęknięcie. Fot. Hanna Fleszar
Widoczne pęknięcie wzdłuż pnia olchy, które biegło na wysokość kilku metrów, wnętrze pnia wypróchniałe. Fot. Hanna Fleszar
Wypróchnienie wnętrza pnia ściętej brzozy nachylonej w kierunku alejki parkowej. Fot. Hanna Fleszar
Degradacja drewna i pęknięcie wzdłużne brzozy nachylonej w kierunku alejki parkowej. Fot. Hanna Fleszar

Mimo uważnego sprawdzania stanu drzew i prowadzonej na bieżąco pielęgnacji należy przestrzegać regulaminu poruszania się po parku, nie schodzić z alejek parkowych i nie wchodzić na teren parku podczas burz i silnego wiatru.

Oprac.: mgr inż. Hanna Fleszar